Z pamiętnika podróżnika

Jak poznawałam Turcję

Przez cały czas trwania mojego niezwykłego wolontariatu w Turcji zapisywałam poranne przemyślenia, refleksje i inspiracje. Teraz, gdy ta przygoda niestety dobiega końca, mogę podzielić się z Wami tym, jak zmieniałam się przez ostatnie miesiące i jak wiele wydarzyło się we mnie samej. Nie jestem już tą samą Anią, która przyjechała tutaj dziewięć miesięcy temu. To właśnie codzienne notatki pozwoliły mi uchwycić istotę tych przemian, zatrzymać ulotne chwile i dostrzec znaczenia ukryte w tureckiej codzienności, której miałam szczęście doświadczać.

Ten wpis nie będzie typową relacją z podróży ani przewodnikiem po miejscach. Będzie raczej otwarciem mojego serca i próbą opowiedzenia o emocjach, które towarzyszyły mi podczas tej drogi. Zapraszam do wspólnego wspominania.

2 wrześnie 2025

Nowy początek, nowa droga. Ufam przeznaczeniu i rzucam się w wir tureckiej przygody. Lecę tam z miłością i z otwartym sercem. Lecę z otwartą głową. Wiem, że będzie inaczej, niesamowicie, na nowo. Afirmuję spokój, przyjaźnie i podróże. Jestem wdzięczna za wszystko i chcę dawać z siebie wiele.

17 stycznia 2026

Myśli przeróżne na 2 miesiące do zakończenia wolontariatu w Turcji

Czas bardzo szybko leci i zaledwie kilka stron wcześniej był wrzesień. Potem październik, listopad i grudzień. A teraz mamy już połowę stycznia. Niesamowite, jak szybko się to wszystko zmienia i jak szybko zmieniam się ja, adaptuję i odnajduję siebie. Nuda przeplata się z przytłoczeniem, niepewność z decyzyjnością. Ja w grupie często przechodzę płynnie do ja w samotności.

Chcę wybrać radość i uwielbienie. Dzięki temu wyjazdowi odkryłam jedno z moich miejsc na ziemi. Zamiast przebywania w smutku i poczuciu straty z powodu braku możliwości przedłużenia pobytu, chcę korzystać z tych dwóch miesięcy, które mi pozostały, i spełniać swoje marzenia, które w części są spisane, a w części będą spisane.

Nie bać się zostawiać, puszczać i odpuszczać. Warto wiedzieć, kiedy należy odejść i kiedy jest dobry czas, aby z kimś lub z czymś skończyć. Jak powiedzieć nie, gdy sens przemienia się w zapomnienie. To ważne umiejętności i cechy, które chcę w sobie pielęgnować. Czasami data końcowa może wyraźnie nakreślić granice. Spożyć do 20/01/2026 – dla własnego dobra i zdrowia.

Turcjo kochana! Jestem bardzo ciekawa, co dla mnie przygotowałaś na ostatnie dwa miesiące. Jakie jeszcze tajemnice masz przede mną do odkrycia?

5 luty 2026

Kochana Aniu!

W Turcji zostało Ci dokładnie 40 dni. To tak niewiele z całego 197 dniowego pobytu. Jak się z tym czujesz? Co chcesz robić dalej? Wracać do Polski, podróżować dalej, przedłużać wolontariat? Te pytania i zagwozdki kotłują się w mojej głowie i nie dają mi ani chwili oddechu.

Wiem na pewno, że kocham to miejsce i że bardzo ciężko będzie mi się z nim rozstać. Bardzo mocno się przywiązałam i stworzyłam tu sobie pewnego rodzaju dom.

Tak szybko mija czas. Dopiero teraz uczę się doceniać to, co mam, kochać i szanować każdą chwilę. Nawet jeśli jest ona ograniczona, potrafię cieszyć się nią naprawdę. Czasem jednak odpływam myślami za daleko i zaczynam martwić się przyszłością, choć przecież jeszcze jej nie ma.

17 marca 2026

Tak samo jak nagłówek tej strony nie jest perfekcyjny, tak samo przygoda w Turcji. Co ważne jednak to to, że jest on udany, różnorodny i dający nadzieję. Uważam, że przyjechanie tutaj było bardzo dobrą decyzją, którą zdecydowanie podjęłabym ponownie bez mrugnięcia okiem.

W tym przepięknym kraju podczas wspinaczek górskich i porannych niezapomnianych spotkaniach odkryłam swoją siłę. Tańcząc do upadłego i korzystając z prawie każdej szansy odreagowania najmniejszych załamań zanurzałam się w głębi tureckiej egzystencji. Wiem, że wyjeżdżam stąd szczęśliwa. Z miłości, którą dałam sobie oraz innym mogę przenosić góry. Kocham ludzi tutaj. Odnalazłam naprawdę super znajomych.

Choć teraz przede mną wciąż długa droga powrotnej do Polski i powrotu do ja. To ufam, że życie samo pokaże mi, w którą stronę powinnam iść.

Żegnam na 1 msc 💕

13 kwietnia 2026, Warszawa

Tak szybko minął czas od mojego przyjazdu do Polski. Nie sądziłam, że wizja powrotu nie będzie dla mnie tak oczywista, przejrzysta i wręcz pewna. Gdy stawiałam pierwsze kroki na warszawskim lotnisku czułam się odrealniona. Tak jakby moje ciało i dusza nie były na właściwym miejscu. A teraz nurkuję we wspomnieniach.

Wracam jako Ania, która nie pisze się na bare minimum. Ania, która pragnie i daje więcej. Ania, która uśmiecha się tylko dlatego, że wstała. Ania, która tak jak za dzieciaka wie czego chce. Jest w stanie tupać nogami i walić pięściami, aby to uzyskać.

Do takiej zespolonej z ja Ani wysyłam te słowa świadoma, że przeszłość nie wróci, ale szanuję ją i wiem, że to ona ukształtowała mnie tą Anią tu i teraz.

20 maja 2026

Ostatni sezon Muğla 2026

Witam serdecznie,

Mamy 20 maja 2026. Niesamowite, jak szybko leci ten czas i jak szybko przepływa przez palce. Bez zmiany lotów pozostało mi jeszcze 26 dni! Słodkie i gorzkie. Nie wierzę w to po prostu. Ja kocham to miejsce. To miejsce, gdzie moje serce bije szybciej, a dusza uskrzydla się. Przystanek autobusowy, który na początku był tylko fatamorganą na długiej wędrówce – okazało się, że autobus wcale nic jechać tam, gdzie mogłabym sięgnąć poznawczo. Chcę więcej, życie mówi mi i uczy, że nasz czas ma z góry ustalony limit. Więc ja się nie załamuję, tylko odkrywam. Cieszę się każdym dniem i jestem niesamowicie wdzięczna, że Bóg wybrał dla mnie taką właśnie trasę wspinaczkową. Mimo tego, że często upadam i robię nieprzemyślane rzeczy, on jest ze mną i mnie prowadzi. A ja mu ufam!

~ Nie mówię nie, mówię sprawdzam ~

1 czerwca 2026

Ostatnie tygodnie w Turcji przeplatają się w nieznane otchłanie przeszłości, przyszłości i teraźniejszości. Nie poddając się idę wytrwale i przemierzam nieznane terytoria nie żałując ani
chwili. Zatapiam się w to, co jeszcze nieodkryte na moim horyzoncie.

W tym miesiącu nie robię list, a jedyne, co sobie mówię, to korzystaj i do żadnej okazji nie mów nie. Nie bój się, a to co jest Ci dane i tak się pojawi.

11 czerwca 2026

List zostawiony w Muğla house

To miejsce jest magiczne i wyjątkowe. Natura, która otacza mnie każdego dnia, stała się częścią mojej codzienności. Korzystaj z każdej okazji, by wspinać się na te piękne góry, pływać w orzeźwiającym morzu i poznawać koty z tej okolicy. Nie bój się wychodzić samodzielnie i sprawdzać, jakie przygody kryją się za każdym rogiem.

Mimo że Merkez na początku może wydawać się niewielkie, z czasem odkrywa przed Tobą coraz więcej. To miejsce rośnie razem z Tobą, a każdy kolejny krok pozwala spojrzeć na nie z nowej perspektywy. Pamiętaj, by pozostać wiernym sobie i nie oglądać się za siebie.

Nie czekaj. Jeśli ktoś jest zbyt leniwy, żeby odkrywać świat razem z Tobą, idź sam. Jeśli komuś nie podoba się Twój pomysł, zrealizuj go sam. Najpiękniejsze relacje i najcenniejsze wspomnienia często pojawiają się wtedy, gdy przestajemy się bać i otwieramy na to, co nieznane. Właśnie w ten sposób poznałam wyjątkowych ludzi i odkryłam miejsca, które na zawsze zostaną w moim sercu.

Jeżeli czytasz te słowa, korzystaj z każdej chwili spędzonej tutaj. Zaufaj sobie, próbuj nowych rzeczy i pozwól temu miejscu Cię zaskoczyć.

Please follow and like us:

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *